Po trzech prawie tygodniach nieobecności nie tylko w Polsce, ale - przede wszystkim - nieobecności w moim życiu telewizji, radia i internetu, nadszedł nieubłagany koniec urlopu, a z nim pierwszy szok. Czyli wizyta na stacji benzynowej i o 50 groszy droższy każdy litr...
Ale nie o tym miałem pisać, tylko o 14-latce, której losem żyją wszystkie gazety i telewizje. Zapominając przy tym, gdzie tkwi problem. Bo problemem mediów nie powinno być to, że zaszła w ciążę, i to czy chce, czy też nie chce ją usunąć. To powinien być jej prywatny problem, jej i jej rodziny wyłącznie. Nigdy nie powinien się stać problemem Wiadomości, Gazet i Dzienników. Nie powinien stać się problemem dyskusji między Stowarzyszeniami i Federacjami. Błąd - przestępstwo - tkwi gdzie indziej. Tam, gdzie lekarz lub nauczyciel, postanowił, że wie lepiej, że to on - wbrew prawu i zasadom - podejmie decyzję i zamiast strzec tajemnicy zawodowej wezwał księdza i owe stowarzyszenia. To ta osoba naruszyła nie tylko godność i prywatność ale zasadę zaufania w relacji pacjent - lekarz. Tę samą, która obowiązuje podczas spowiedzi... Ile młodych osób straci zaufanie do lekarzy? To tu winy powinna szukać prokuratura. A winnego lub winną ze swego grona powinno wykluczyć środowisko...
czwartek, 12 czerwca 2008
środa, 11 czerwca 2008
Polak potrafi...
Polak potrafi strzelać bramki. Pechowo wyszło, że tan akurat nie grał w naszej drużynie tylko przeciwko nam. I był jedynym Polakiem potrafiącym strzelać bramki.
piątek, 14 marca 2008
Taktyka spalonej ziemi...
Zastanawiam się do czego zmierzają Paranoicy i Schizofrenicy - i niestety, być może dlatego, że należę do elit i wykształciuchów... albo przynajmniej im sprzyjam... nie potrafię zrozumieć. Bo ten cyrk, który urządzają nie może być efektem działania rozumnego. Sami - jeszcze nie tak dawno - wracali na tarczy, w chwale wielkich zwycięzców i wspaniałych negocjatorów obtrąbiali traktat lizboński jako swój ogromny sukces. Aż szkoda, że przykładem cezarów nie wznieśli gdzieś w Warszawie w widocznym miejscu łuku tryumfalnego... Może wtedy trudniej by im było blokować ratyfikowanie własnego tryumfu. Bo od przegranej (o przepraszam - wygranej) PiS-u partia ta przyjęła taktykę spalonej ziemi... a raczej jak się nie bawimy moimi zabawkami i według moich reguł, to ... się nie bawimy. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. I zupełnie nie wprowadza w ich móżdżki niepokoju fakt, że za chwilę miną próg wyborczy... że tego co robią prawie nikt nie akceptuje!
piątek, 22 lutego 2008
polityka matrixa
Paranoicy i Schizofrenicy po raz kolejny pokazali jak niezwykle mało rozumieją z rzeczywistości - i to tej najprostszej - tej którą można spauzować, przewinąć do tyłu lub do przodu. Sprawdzić w napisach. Atak na Partię Odnowy, że prowadzi ona politykę a'la matrix mógłby być może trafić do ludzi inteligentnych - gdyby nie to, że pokazał jak odmiennie dobro i zło, czarne i białe widzą "paranoicy". Bowiem jakie role przypisali oni politykom PO ? Donald Tusk jako Neo. Też bym tak chciał. Donald Tusk jako zbawiciel ludzkości opanowanej przez klony (bliźniaki ?) agenta Smitha... Ćwiąkalski jako Morfeusz - nauczyciel i prawa ręka zbawiciela. Pitera - jako Trinity - ta dzięki której Neo znajduje siłę by pokonać matrix... coś pięknego. Na miejscu Kaczora nr 2. wywaliłbym tych posłów na zbity pysk za reklamowanie PO. PO prostu. Ale nie oni to z dumą będą prezentować. I bardzo dobrze - bo jeżeli nawet filmu nie rozumieją, to co dopiero można wnioskować na temat ich kontaktu z rzeczywistością.
piątek, 15 lutego 2008
kraina d(r)eszczowców
Tak sobie słucham czasami Jarosława K. znanego również jako były premier i coraz częściej wydaje mi się, że rozwiązaniem i naszych, i jego, jak również jego brata, problemów byłoby zorganizowanie przez nich narodowej wyprawy w celu wyjaśnienia co PO zrobiła z toperzem i dźwiedziem. Bo jak ktoś szuka dowodów na to, że istnieją wszechświaty równoległe, to daleko nie trzeba. Wystarczy jak Jarosław K. twarz otworzy...
wtorek, 13 listopada 2007
PiS i KPP
Ponieważ PiS ciągle wymachuje nam przed oczami KPP i ryzykiem z jej podpisania wynikającym postanowiłem uzupełnić swoją wiedzę, przeczytać Kartę Praw Podstawowych i poszukać tych zagrożeń. Chyba jestem ciężko tępy, bo jedyny odnośnik dotyczący np wymienianych przez PiS homoseksualistów znajduje się w punkcie dotyczącym zakazu dyskryminacji. Czyli skoro nie możemy dopuścić do zakazu dyskryminacji zatem PiS jest za dyskryminacją??
(ps. nie jestem homo, nie jestem za legalizacją takich małżeństw i zupełnie mi się nie podoba idea adopcji dzieci przez pary, które z powodów anatomicznych ;/ dzieci mieć nie mogą. Ale to zupełnie inna dyskusja.)
To co robi PiS to próba gry na niewiedzy i znowu tworzenia mitów strachu i zagrożenia.
Jeżeli chcesz także uzupełnić swoją wiedzę zajrzyj i przeczytaj Kartę Praw Podstawowych
(ps. nie jestem homo, nie jestem za legalizacją takich małżeństw i zupełnie mi się nie podoba idea adopcji dzieci przez pary, które z powodów anatomicznych ;/ dzieci mieć nie mogą. Ale to zupełnie inna dyskusja.)
To co robi PiS to próba gry na niewiedzy i znowu tworzenia mitów strachu i zagrożenia.
Jeżeli chcesz także uzupełnić swoją wiedzę zajrzyj i przeczytaj Kartę Praw Podstawowych
środa, 31 października 2007
[POlip] Macarenko na prezydenta
Jak można być tak bezczelnym, żeby parę dni po przegranych wyborach powoływać na sekretarza stanu jednego z najbardziej nielubianych ministrów? W głowie się nie mieści. I tyle
Subskrybuj:
Posty (Atom)