Dramat... kolejny polityk, którego generalnie darzę szacunkiem i uważnie słucham tego co mówi popisał się właśnie uporem godnym muła i strategicznym myśleniem wartym jamochłona. Kieruję te uwagi oczywiście do wicemarszałka sejmu Stefana Niesiołowskiego.
Czy naprawdę tak trudno przewidzieć, że podważenie zbrodni katyńskiej jako ludobójstwa to granie pod fanatyczno narodowe szaleństwo Rydzyka i PiS-u? Podkładanie się wszystkim rusofobom? Wystawianie gołego tyłka na kopniaki wymierzane przez tych, co uważają, że dziadek Tuska dobrowolnie dał się wcielić do Wermachtu ?
No dobra, może było za wcześnie rano... tylko do jasnej cholery, dlaczego trzeba być takim upartym mułem, i nie przyznać, że powiedziało się o jedno słowo za mało, albo o dwa za dużo. Panie Niesiołowski - błagam - miej litość nad narodem i nie ukatrupiaj kolejnego - własnego - autorytetu!
sobota, 12 września 2009
środa, 24 grudnia 2008
Nieufność
97% Polaków nie ufa Panu Prezydentowi. Pozostała część zapewne robi to tylko ze względu na to, że jego małżonka jest sympatyczną, miłą panią.
piątek, 19 grudnia 2008
Minął rok... z kawałkiem
Minął rok POlityki w cieniu PISedenta. Osiągnęliśmy nowy poziom śmieszności. Kiedyś, gdy prezydent kwaśny wetował i psuł "wielkie" reformy rządu AWS, można było zrozumieć jego powody - nie zgadzając się z nimi. Teraz prezydent zabawka w kąpieli wetuje w zasadzie wszystko, bo... no bo kurna NIE. W jego działaniu nie ma wizji ... nie było, nie ma i nie będzie. Bo jego działaniem nie kieruje głębsza myśl, refleksja. Ktoś mógłby powiedzieć, że jego działaniem kieruje jego brat. Ale tam też nie ma wizji - jest jedynie ciemna, bezduszna, bezrozumna wściekłość i flaga z napisem NIE. Biała flaga - choć on może twierdzić że białe jest czarne...
czwartek, 12 czerwca 2008
Błąd priorytetów
Po trzech prawie tygodniach nieobecności nie tylko w Polsce, ale - przede wszystkim - nieobecności w moim życiu telewizji, radia i internetu, nadszedł nieubłagany koniec urlopu, a z nim pierwszy szok. Czyli wizyta na stacji benzynowej i o 50 groszy droższy każdy litr...
Ale nie o tym miałem pisać, tylko o 14-latce, której losem żyją wszystkie gazety i telewizje. Zapominając przy tym, gdzie tkwi problem. Bo problemem mediów nie powinno być to, że zaszła w ciążę, i to czy chce, czy też nie chce ją usunąć. To powinien być jej prywatny problem, jej i jej rodziny wyłącznie. Nigdy nie powinien się stać problemem Wiadomości, Gazet i Dzienników. Nie powinien stać się problemem dyskusji między Stowarzyszeniami i Federacjami. Błąd - przestępstwo - tkwi gdzie indziej. Tam, gdzie lekarz lub nauczyciel, postanowił, że wie lepiej, że to on - wbrew prawu i zasadom - podejmie decyzję i zamiast strzec tajemnicy zawodowej wezwał księdza i owe stowarzyszenia. To ta osoba naruszyła nie tylko godność i prywatność ale zasadę zaufania w relacji pacjent - lekarz. Tę samą, która obowiązuje podczas spowiedzi... Ile młodych osób straci zaufanie do lekarzy? To tu winy powinna szukać prokuratura. A winnego lub winną ze swego grona powinno wykluczyć środowisko...
Ale nie o tym miałem pisać, tylko o 14-latce, której losem żyją wszystkie gazety i telewizje. Zapominając przy tym, gdzie tkwi problem. Bo problemem mediów nie powinno być to, że zaszła w ciążę, i to czy chce, czy też nie chce ją usunąć. To powinien być jej prywatny problem, jej i jej rodziny wyłącznie. Nigdy nie powinien się stać problemem Wiadomości, Gazet i Dzienników. Nie powinien stać się problemem dyskusji między Stowarzyszeniami i Federacjami. Błąd - przestępstwo - tkwi gdzie indziej. Tam, gdzie lekarz lub nauczyciel, postanowił, że wie lepiej, że to on - wbrew prawu i zasadom - podejmie decyzję i zamiast strzec tajemnicy zawodowej wezwał księdza i owe stowarzyszenia. To ta osoba naruszyła nie tylko godność i prywatność ale zasadę zaufania w relacji pacjent - lekarz. Tę samą, która obowiązuje podczas spowiedzi... Ile młodych osób straci zaufanie do lekarzy? To tu winy powinna szukać prokuratura. A winnego lub winną ze swego grona powinno wykluczyć środowisko...
środa, 11 czerwca 2008
Polak potrafi...
Polak potrafi strzelać bramki. Pechowo wyszło, że tan akurat nie grał w naszej drużynie tylko przeciwko nam. I był jedynym Polakiem potrafiącym strzelać bramki.
piątek, 14 marca 2008
Taktyka spalonej ziemi...
Zastanawiam się do czego zmierzają Paranoicy i Schizofrenicy - i niestety, być może dlatego, że należę do elit i wykształciuchów... albo przynajmniej im sprzyjam... nie potrafię zrozumieć. Bo ten cyrk, który urządzają nie może być efektem działania rozumnego. Sami - jeszcze nie tak dawno - wracali na tarczy, w chwale wielkich zwycięzców i wspaniałych negocjatorów obtrąbiali traktat lizboński jako swój ogromny sukces. Aż szkoda, że przykładem cezarów nie wznieśli gdzieś w Warszawie w widocznym miejscu łuku tryumfalnego... Może wtedy trudniej by im było blokować ratyfikowanie własnego tryumfu. Bo od przegranej (o przepraszam - wygranej) PiS-u partia ta przyjęła taktykę spalonej ziemi... a raczej jak się nie bawimy moimi zabawkami i według moich reguł, to ... się nie bawimy. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. I zupełnie nie wprowadza w ich móżdżki niepokoju fakt, że za chwilę miną próg wyborczy... że tego co robią prawie nikt nie akceptuje!
piątek, 22 lutego 2008
polityka matrixa
Paranoicy i Schizofrenicy po raz kolejny pokazali jak niezwykle mało rozumieją z rzeczywistości - i to tej najprostszej - tej którą można spauzować, przewinąć do tyłu lub do przodu. Sprawdzić w napisach. Atak na Partię Odnowy, że prowadzi ona politykę a'la matrix mógłby być może trafić do ludzi inteligentnych - gdyby nie to, że pokazał jak odmiennie dobro i zło, czarne i białe widzą "paranoicy". Bowiem jakie role przypisali oni politykom PO ? Donald Tusk jako Neo. Też bym tak chciał. Donald Tusk jako zbawiciel ludzkości opanowanej przez klony (bliźniaki ?) agenta Smitha... Ćwiąkalski jako Morfeusz - nauczyciel i prawa ręka zbawiciela. Pitera - jako Trinity - ta dzięki której Neo znajduje siłę by pokonać matrix... coś pięknego. Na miejscu Kaczora nr 2. wywaliłbym tych posłów na zbity pysk za reklamowanie PO. PO prostu. Ale nie oni to z dumą będą prezentować. I bardzo dobrze - bo jeżeli nawet filmu nie rozumieją, to co dopiero można wnioskować na temat ich kontaktu z rzeczywistością.
Subskrybuj:
Posty (Atom)