wtorek, 13 listopada 2007

PiS i KPP

Ponieważ PiS ciągle wymachuje nam przed oczami KPP i ryzykiem z jej podpisania wynikającym postanowiłem uzupełnić swoją wiedzę, przeczytać Kartę Praw Podstawowych i poszukać tych zagrożeń. Chyba jestem ciężko tępy, bo jedyny odnośnik dotyczący np wymienianych przez PiS homoseksualistów znajduje się w punkcie dotyczącym zakazu dyskryminacji. Czyli skoro nie możemy dopuścić do zakazu dyskryminacji zatem PiS jest za dyskryminacją??

(ps. nie jestem homo, nie jestem za legalizacją takich małżeństw i zupełnie mi się nie podoba idea adopcji dzieci przez pary, które z powodów anatomicznych ;/ dzieci mieć nie mogą. Ale to zupełnie inna dyskusja.)

To co robi PiS to próba gry na niewiedzy i znowu tworzenia mitów strachu i zagrożenia.

Jeżeli chcesz także uzupełnić swoją wiedzę zajrzyj i przeczytaj Kartę Praw Podstawowych

środa, 31 października 2007

[POlip] Macarenko na prezydenta

Jak można być tak bezczelnym, żeby parę dni po przegranych wyborach powoływać na sekretarza stanu jednego z najbardziej nielubianych ministrów? W głowie się nie mieści. I tyle

czwartek, 25 października 2007

[POlip] Gdybym zagłosował na PiS

Gdybym zagłosował na Prawo i Sprawiedliwość w niedzielę, to chyba po ostatnich wypowiedziach premiera Kaczyńskiego i dzisiejszej konferencji zapluwającego się rzecznika pana Prezydenta byłoby mi wstyd. Okrutnie wstyd. Pan (były) premier grożący obstrukcją nowego rządu przez wytaczanie dziesiątków pozwów Tuskowi ??? Pan (jeszcze) prezydent "wszystkich Polaków", który - mam nadzieję, że jedynie ustami Jarosława i swojego rzecznika; bo wciąż łudzę się, że to tylko fałszywa fasada - odmawia spotkania i gratulacji osobie wybranej przez zdecydowaną większość Polaków. Zarzuty, że spływające zza granicy gratulacje są dowodem na zagrożenie suwerenności Polski? W jakim świecie żyją Ci ludzie? To co jest normalne, to co na świecie jest przyjętą normą właściwego zachowania i właściwych obyczajów im jawi się jak oczywisty dowód na spisek, układ, chamstwo i co jeszcze ?? To już nie jest Paranoja i Schizofrenia! To trzeba leczyć panowie.

wtorek, 23 października 2007

[POlip] Pofantazjowałbym sobie...

Platforma być może spróbuje - i stąd mam nadzieję bierze się obecne milczenie Tuska i ekipy - zbudować mimo wszystko rząd większościowy. Mając w rękawie dwa asy - Marcinkiewicza i Rokitę, oraz poparcie Borusewicza i Sikorskiego oraz rozgoryczenie w szeregach Psychopatów i Schizofreników próbowałbym wyłuskać z ich szeregów kilku Prawych i Sprawiedliwych po to, by zbudować stabilną większość. Wówczas ominęłyby nas przetargi i obstrukcje wiążące się z jakąkolwiek koalicją.

poniedziałek, 22 października 2007

[POlip] No i bardzo dobrze

Pan, na szczęście już były, premier nawet przegrywając wygrał, a 45% rodaków postawił w rzędzie z mordercami księdza Popiełuszki. Co za kanalia! Mam nadzieję, że wypowiedź tę usłyszało te 30%, które na niego zagłosowało i da to im do myślenia. Bardzo chciałbym wierzyć, że jego wredny dziób oglądaliśmy po raz ostatni, ale niestety jeszcze przez kolejne cztery lata pewnie będzie nas dręczył jako twarda opozycja. Twarda bo zakuta, jak kiedyś partyjny beton.

Platformie i Donaldowi Tuskowi wyrazy uznania - szczególnie za pierwszą wypowiedź po zwycięstwie. Tak moi drodzy teraz to się trzeba ostro brać do pracy. Bo dostajecie w spadku kraj podzielony jak już dawno nie był, i bajzel po dwóch latach ptactwa i zaperzonych durniów. A z prezydentem, który może nieźle przeszkadzać też nie będzie łatwo (o czym już kiedyś się AWS z Kwaśniewskim przekonał).

Pozdrawiam, gratuluję, i nieco spokojniejszy tej nocy (bo jest szansa, że o szóstej rano nie zapuka do moich drzwi ABW z CBŚem i Maciarewiczem) idę spać!

piątek, 19 października 2007

[POLIP] Sobie w nogę

Sprawa pani Sawickiej. Największa afera wykryta przez Psychopatów i Schizofreników w łonie Przeciwników Odnowy (w wykonaniu J.K.). Tylko pytanie... czy na pewno wykryta? Pani Sawicka ze łzami w oczach i mdlejąc po linczu jaki jej urządzili prezes CBA i premier przyznaje się do winy. Tylko czy sąd na pewno uzna ją za winną? Sądząc po sondażach sąd wcale nie musi uznać jej winy. Większość Polaków w ostatnim momencie przed wyborami nagle zdał sobie sprawę z metod jakich do uczynienia byłej posłanki PO winną uciekł się PiS uznał ją niejako jako niewinną. Bo czy winny jest ktoś bezbronny, kogo wybiera sobie na cel instytucja państwowa i przez rok pracuje, by go skorumpować. Ten kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. I Polacy, którym od setek lat podstawiano agentów, których korumpowano pośrednio i bezpośrednio, wystawiano na próby tworząc bzdurne prawo, które na codzień muszą mniej lub bardziej naginać by przeżyć kolejny dzień, powiedzą w niedzielę dość. My tym panom już dziękujemy. Nie mamy pewności, jakie rządy nas czekają - choć możemy mieć nadzieję. Natomiast wiemy, jakich rządów na pewno już więcej nie chcemy. Na szczęście pan premier w debacie z panem przewodniczącym nieco uchylił zasłony mówiąc, że wszyscy już się boją. A ostatecznie strzelił sobie w nogę z armaty CBA.

czwartek, 18 października 2007

[POLIP] Twierdza Ojca R

Czasami, szczególnie gdy jestem zmęczony i potrzebuję doładować nieco adrenaliny, przełączam radio w strefę zakazaną. Ostatnia z dostrojonych stacji. Wyjątkowy, jedyny - tzw katolicki głos w moim domu (na szczęście w aucie, i tak zwany, bo choć jestem niewierzący, a na pewno nie wierzący w tego samego "boga" co ojciec R., to dzięki wychowaniu w kraju jednak głównie katolickim dość dobrze orientuję się w tym co przystoi, a czego nie wolno osobie wierzącej i mianującej się katolikiem).

Ostatnio po raz kolejny trafiłem na audycje "niewierzącego" i "profesora" Wolniewicza. Piszę w cudzysłowie oba słowa, bowiem ów "niewierzący" człowiek na koniec audycji prosił o, oraz wygłosił modlitwę, a "profesora" bowiem człowiek o tak ograniczonym horyzoncie, wylewający z siebie tak ogromne ilości jadu i kłamstwa nie może tytułować się profesorem. Jednoznaczny, bezczelny, całkowicie zakłamany wykład, bazujący na fałszywych założeniach, w których dowodem na to, że Jarosław Kaczyński, premier, ma rację jest to, że Jarosław Kaczyński, prezes kiedyś coś powiedział. Profesur, klasyczny dowód na istnienie łże-elit, między innymi zaatakował dawniejszą Unię Demokratyczną (wg. profesura - Libertynów) zapominając, że wywodzi się ona z tradycji solidarnościowej. Koroną tradycji solidarnościowej - czyli wszystko co dobre wg profesura jest PiS, koroną tradycji Komunistycznej Partii Polski - jest LiD (czyli komuchy i libertyni) - samo zło, uczucia kosmopolityczne i bezbożnicze, wrogie wielkiej tradycji katolickiej, brak przywiązania do ojczyzny. Wolno sączony jad, podany tak, by każdy słuchacz radia m. zrozumiał, kto jest jedyną słuszną siłą narodu.

Libertyni - stalinowcy rozczarowani do stalinizmu, raczkujący rewizjoniści - tzw KOR, Komitet Obrony Robotników, zaszczepiony jak jemioła na tradycji solidarnościowej. A Platforma Obywatelska, według wizji profesura - stoi krzywo bo choć wyrasta z korzeni solidarnościowych, ale jest w niej żyła wywodząca się z KPP. Ta żyła powoduje że Platforma ciąży ku LiDowi. Znów to wpychanie PO w ramiona LiDu. Ciągłe tworzenie własnej rzeczywistości. Udowadnianie, że ta rzeczywistość istnieje na podstawie tego, że wcześniej się ją stworzyło.

Niestety problem tak najpełniej polega na tym, że ja - i ludzie myślący czasem wsłuchują się w radio m. żeby wiedzieć co oni myślą (o ile myślą). Niestety druga strona w przeciwieństwie do nas ma odbiorniki radiowe z jedną stacją i równie szeroki światopogląd. Profesur sączy jad, słuchacze radia m. słuchają i ci biedni ludzie tylko to jedno słyszą i widzą. Zapomina, że to premier do byłego prezydenta wyciągnął rękę usiłując umniejszyć rolę Tuska - nie to Platforma wspiera prezydenta Kwaśniewskiego, bo ktoś o byłym prezydencie mówi biedny, zmęczony, człowiek z problemami alkoholowymi.

I na dodatek te media, które wspierają PO, wredne, ohydne, bo przecież nie jedynie słuszne. Tylko jak to jest, że w radiu ojca R. wypowiadają się jedynie zwolennicy jednej frakcji podczas gdy w tych innych mediach znajduje się miejsce dla wszystkich. Jak bardzo chciałbym, żeby media prywatne czasem zadecydowały, że ewidentnych kłamstw, chamstwo, jad nie ma miejsca na ich antenach.

Obrzydliwość, ale regularnie dozowana - staje się normą. Vivat ojciec Rydzyk, vivat prawo Paranoików i Schizofreników. Vivat IV Rzeczypospolita Wielkiego Brata.